Nie ma mnie….

Już nie jestem miłością Twojego życia… Już nie jestem drugą połówką… Jestem tylko kolejna kobieta w Twoim życiu… Mój czas już się skoczył…
Serce pękło na milion kawałków…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Niepotrzebna…

Wykrzyczałam Ci swój ból i strach… O Ciebie .. o Nas… O siebie…
Obsmiales jak zwykle…
Boję się … Ze stracę Ciebie… Ze mnie skrzywdzisz… Ze skrzywdzisz moja rodzinę… Zloszcze się że strachu… Stąd mój bunt… I choć ciągle mnie przekonujesz o swojej miłości do mnie… To w gdy ja mówię co mnie krzywdzi Ty zamiast mnie przekonać do tego bym się nie bała… Odprawiasz mnie z poczuciem winy… Z poczuciem bycia niepotrzebna… Dziś tak się czuję… Gonitwa myśli mnie wykańcza… Chcesz odpocząć? Potrzebujesz przemyśleć? Czy może już przemyślałes i odkladasz mnie na bok, bo jestem zbyt trudna?

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Naiwność….

Jaki poziom naiwności trzeba prezentować by uwierzyć? Czy niezdradzanie, bo się nie udało, nie nadarzyła się okazja, może zostać odpuszczone? A co z faktem szukania sposobności do zdrady? To juz zdrada… Ile jeszcze muszę wytrzymać, znieść by zrozumieć?

Jesteś człowiekiem pełnym sprzeczności, co pociąga ale i odpycha. Nie chcę żyć w ciągłej atmosferze zabawy i beztroski. Jednak gdy nie bawisz się, jesteś zdecydowanie fajniejszym facetem.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Zaskoczenie i rozczarowanie…

A jednak potrafimy się zaskoczyć.
Wczoraj w nocy czułam rozczarowanie kolejnym Twoim kłamstwem. Nie rozumiem dlaczego kłamiesz. Czułam że za chwilę zaczniesz wymykać się na nowo.
Jak widać nie pomylilam się. Dlugo nie musiałam czekać na Twoją rejestracje na tym portalu. Zaskoczony pewnie mocno że mnie tam zobaczyłeś. Licze że przez chwilę poczułeś strach… Taki jak czuję ja. Liczę że zrozumiesz mój.
Tylko po co Ty tak poszedles? Szukasz dziewczyny do towarzystwa na zbliżającą się noc?? przeszedłes samego siebie.
Nie jestem w stanie zaakceptować tego. Odchodzę. Jest mi trudno…. Ale Twoje „pa pa” długo będzie mi brzmiało w uszach.
Muszę znaleźć siły by nie wrócić, by nie płakać. By nie rozpamiętywać, że nie będzie więcej już lata, pachnącego rozgrzaną ziemią i naszymi ciepłymi ustami. Lata, kiedy niebo miało kolor miłości, a gwiazdy spadały same po to, żeby spełniać nasze marzenia. Nie będzie więcej dni, tak gorących od emocji, że ciężko o głęboki oddech. Takich, kiedy w głowie wirowało od szaleństwa. Od uczuć tak silnych, że wydawało się, że nic ich nie pokona. Myśleliśmy, że świat jest dla nas i każda jego cząstka nam sprzyja. Ale życie niszczy wszystko. Nawet to, co doskonałe. Życie pokazało, że świat wcale nie jest dla nas. Do niczego innego nie pasujemy tak bardzo jak do tego świata. Nie martw się o mnie. Czas leczy rany.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

weekend…

Trzęsę się ze zdenerwowania. Jeszcze nigdy nie tak nie potraktowałeś… Nasze zgrzyty zawsze były na tle emocjonalnym, moralnym, bądź pod wpływem poczucia winy…
Dziś..nie wiem właściwie gdzie podążać dalej…
Odmówiłeś mi dzisiejszego spotkania… Bo idziesz z kumplami z pracy na piwo, odmówiłeś mi jutra… Bo obiecałeś siostrze, ze jej pomożesz… Dziś mówią mi ze jutro z kolegą jedziesz na rajd..
Ja od południa dziś jestem sama.. Az do jutra. Mogliśmy wyjechać sobie gdzieś, bądź spędzić razem całą noc… A Ty mi odpowiadasz, ze przecież weekendy masz wolne, dla siebie. To czas ze mną czym dla Ciebie jest? Obowiązkiem? Mówisz mi ze jest Ci trudno beze mnie… A gdy możemy spędzić troche więcej czasu ze sobą to Ty wybierasz wódkę z kumplami?? Rajd z jakimś tam znajomym???
Dokąd Ty chcesz iść?? Co jest dla Ciebie ważniejsze? Co priorytetem???

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

rysa na niebie…

czy możliwe by moje niebo znów się roztrzaskało?
Mówisz, że kochasz.. że jesteś pewien, że nie chcesz z nią być…
że nic się nie stało… a jednak… walczyłeś ze sobą… z namiętnością do Niej…
„rozstaliśmy się w objęciach i pocałunkach po pokojach…”
wystarczający powód by zatrzęsło moim niebem… ja już nie potrafię więcej znosić…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wszystkiego mało …

Wiesz, czego żałuję?
Że mam tylko jedną parę oczu, by patrzeć na ciebie…
Że mam tylko jedną parę uszu, żeby cię słuchać…
Że mam tylko jedną parę rąk, by cię dotykać…
Że mam tylko jedne usta, żeby cię całować…
Że mam tylko jeden język, żeby cię smakować.

Chcesz wiedzieć, czego jeszcze żałuję, szepnął do niej, kiedy wiedział, że śpi i nie słyszy.
Żałuję, że mam tylko jedno serce, żeby cię kochać.
Żałuję, że mogę cię kochać tylko przez jedno krótkie życie.

/Paullina Simons – Bellagrand

jedno krótkie życie…. 30kilka lat bez Ciebie… teraz gdy Cię odnalazłam, nie chcę ich spędzać bez Ciebie… nie chcę żałować…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Sens zycia…

Wczoraj zaczęło docierać do mnie co się stało… Odczuwam coraz bardziej tęsknotę…. Nie daje mi ona żyć, funkcjonować normalnie…. Ciągle dzwoni mi w uszach… Nie ma Go, nie ma…. Ale czasem przebija mi sie myśl, ze to niemożliwe… Przecież mnie kocha…
Wydarzenia wtorku analizuję po raz setny… Ty nie spodziewałeś się mojego odejścia… Zaskoczyłam Cię tym… Może przesadziłam? Czuję ze nie mogłam postąpić inaczej… Twój sms, ze nie chce Ci sie niczego wyjaśniać był dobitny i z jasnym przekazem.

… Ale gdzieś w głębi słyszę Twoje wyznania z czwartku… I widzę Twoje szczęśliwe oczy…. One nie mogły kłamać…

Cały dzień zaglądałam do telefonu, może napiszesz, ze przyjechałeś po mnie… Tak jak wcześniej byliśmy umówieni… Cisza… Nic nie piszesz…

Dziś rano już wiedziałam, że nie mogę tego tak zostawić… Nie próbowałam nawet z Toba porozmawiać… Ty tez nie… Ale już nie raz pokazałeś mi, ze w takich chwilach to ja jestem bardziej dojrzała. Ze z Toba jak z dzieckiem, trzeba przeczekać az przestaniesz kopać i gryźć i potem wytłumaczyć.
Myślę zaryzykuje.
Kupuje smycz… Najdłuższą… Jako symbol ograniczonej wolności… Piszę list… Boje się powiedzieć to co myślę wprost… Boje się ze znów mnie podrapiesz… Choc liczę ze ta smycz, rozładuje napięcie miedzy nami… Otwierasz list, smycz Cię rozbawia, czytasz i mocno mnie przytulasz…. Kocham Cię….

Świat znów nabiera kolorów… Wiruje szczęście nad głowami.. Cisza ustąpiła muzyce…. Sens życia odnaleziony…

‚Uwielbiam. Twój zapach….nic więcej robić nie musisz. Kocham poprostu…kolana się uginają….’

Od takich słów kręci się w głowie ze szczęścia…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Przeznaczenie…

Usiadłam w ostatnim rzędzie… Zaczynam odczuwać względny spokój… Zaczynam skupiać myśli na rozpoczynającym się zaraz filmie…. Nagle serce moje stanęło! By po chwili zacząć bić dr zdwojoną siłą… Trzy rzędy niżej stoisz Ty…
Czy to nie jest dowód na to, że jesteśmy sobie pisani? Dosiadasz się do mnie, razem oglądamy film… Jesteś tak blisko …. A jednak tak daleko… Masz krótki rękaw… Twoja ręka kusi mnie by ją dotknąć… Przytulić… Tak trudno być obok Ciebie i nie przytulać się… Boże jakie to trudne …
Po filmie razem wychodzimy… I każde idzie w swoją stronę…
Nie było rozmowy o filmie… Naszych wspólnych recenzji na gorąco… Jak mi tego brakuje….

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

kino….

Nie potrafię ukoić myśli, nie umiem przestać myśleć o wydarzeniach ostatnich dni… To jest rolecoster najwyższego poziomu… Czwartek caly dzień w chmurach, dzień wyjątkowy, a od soboty czołgamy sie wzajemnie w emocjonalnym piekle…

Uciec od myśli o Tobie… A jednocześnie zanurzyć się w błogości naszego uczucia… Kino! To idealne miejsce gdzie nikt nie będzie mnie zagadywał, gdzie mogę zatopić się w marzeniach …. Przecież będę tak blisko Ciebie… Jest to Twoje ulubione miejsce…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

ostatnie spotkanie….

Oddałam Ci klucze… Oddałeś mi moje rzeczy… Łzy płyną po policzku… Myślałam, ze mnie zatrzymasz….

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Miałeś być…

I stało się coś, co mi do głowy by nie przyszło….

Powiedziałam DOŚĆ!!!
Czuje sie oszukana…a Ty nie masz w sobie pokory za grosz. To nie są moje domysły, to są fakty! Nie wyparłeś się ich, ale nawet przez chwilę nie okazałeś skruchy…. i popłynęła lawina przykrych słów … spędziłam półtorej godziny przed Twoim domem, w środku nocy, zapłakana, oszukana, czekając na Ciebie… nie przejąłeś sie tym wcale…
Mam sie do Ciebie nie zbliżać … tak wygląda miłość?
Godzinę wcześniej pisałeś, że chcesz budzić sie przy mnie… za chwile … nie chcesz mnie znać … tylko dlatego, ze nie akceptuję Twoich kłamstw. Nie umiem zrozumieć, dlaczego kłamiesz? Przecież to co zrobiłeś nie było niczym złym … Jednak gdy jest kłamstwem … staje się przestępstwem …

Przecież jesteśmy sobie pisani… jak Twoje dłonie na mojej skórze … jak Twoje usta w delikatnych zagłębieniach mojego ciała, tuż nad obojczykiem, albo za uszami…
a dziś ja milczę… Ty milczysz… dziś tylko to nas łączy …
miało być wszystko… byle razem…
samotność boli… tak łatwo zgubić się bez Twojej ręki… niebo przecięte burzą żalu… tak trudno złapać oddech bez Ciebie… miałeś być…. na jutro i na zawsze… na wszystko i na cokolwiek…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

żart primaaprilisowy…

Czujesz się samotny… Mówisz ze idziesz potańczyć…
Mną targają sprzeczne uczucia. Zostać w domu tak jak planowałam, czy iść do Ciebie, by rozwiać Twoją depresję…

W końcu idę. Nie ma Cię tam gdzie miałeś być. Szukam Cię… Nie znajduję w Twoim mieszkaniu, ani u rodziców. Przejeżdżam obok jej mieszkania. Jest ciemno. Jest 01.00 o tej porze, gdybyś był u jej, nie byłoby zupełnej ciemności.
Mam przeczucie, ze ta ciemność nie jest przypadkowa. I ma to związek z Tobą… Może jesteście razem gdzieś?
Demony opanowują mój umysł całkowicie.
Rozum podpowiada mi spokój, serce szamocze się ze strachu przed kolejnym zawodem.
Nagle przed maską samochodu przechodzi mężczyzna… To Ty. Idziesz sprzed jej bloku. Nie widzisz mnie. Jednak byłeś u niej. Za chwile oddzwaniasz do mnie. Spotykamy się. Do samochodu dochodzisz od drugiej strony, jakbyś chciał zmylić mnie z której idziesz strony.
Mówisz, że spotkałeś się z dawnymi kumplami…
Chce Cie przytulić. Protestujesz, bo piłeś alkohol. Po chwili jednak poznaję prawdziwy powód… Jej perfumy sa na Twojej kurtce, twarzy…. Twierdzisz ze nie chodziłeś w tej kurtce od ostatniego spotkania z nią, pewnie dlatego czuć zapach. Po chwili dostajesz smsa. Nie czytasz. Ja to ignoruję. Jednak za jakiś czas dostajesz kolejnego smsa. Twierdzisz, ze to na pewno raport o nieodebranych połączeniach. Jednak chowasz telefon głęboko..
Idziemy do mieszkania… Nie kładziesz telefonu jak zawsze na półce, zostawiasz w kurtce, chowasz do szafy… Boisz się bym nie zobaczyła od kogo sa te smsy…
Naiwnie chce wierzyć w Twoja wersje.
Jednak nie wierzę… Byłeś z nią, pod wpływem moich telefonów oprzytomniałeś, uciekłeś od niej… Smsy były od niej…. Pewnie napisała Ci że jest na Ciebie wściekła, że nie zostałeś z nią, albo prosiła Cię byś wrócił, albo dziękowała za miły czas…
Nie podejrzewam Cię, że się z nią przespałeś… Ale nie wierze Ci że spotkałeś się z kumplami… Nie masz z nimi żadnego kontaktu od kilku lat… Byłeś z nią…. Co było w tych smsach? Jak wyglądało wasze spotkanie??
Ten demon zniszczy nas….

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Na paluszkach…

Otwieram powolutku drzwi… Na paluszkach przebiegam po Twym mieszkaniu… Cicho wślizguję się do lóżka Twojego… Ty śpisz… Mój Kochany… Teraz bezbronny… Głaszczę po policzku… Całuję… Delikatnie, centymetr po centymetrze zbliżam się do Ciebie… I wtulam… Nasze ciała mieszają się… Ty nagle bezwiednie, jeszcze przez sen, obejmujesz mnie ramieniem i przyciągasz do siebie… Wciskasz mnie tak mocno, ze aż brak tchu… Teraz jestesmy idealnie wkomponowani… Stanowimy jedno… Zaczynasz się budzić… Mruczysz z zadowoleniem tuz przy moim uchu… Wywołując dreszcze…. Wzniecając podniecenie… Twoje ręce błądzą po mym ciele… Nikt inny nie dotyka w taki sposób. Nikt inny nie dotyka tak pięknie, ze odczuwa się niebo. Nie ma drugiego takiego dotyku. Takich dłoni. Takiego nieba. Poznam je na końcu świata.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

czy to jest miłość?? czy kochanie???

Wczoraj zrozumiałam sedno problemu… Ja jeszcze jestem w Tobie zakochana… Ty juz nie…. Ty kochasz… Ale już nie jestes zakochany…
A ja wciąż pragnę byś byl głodny mojej obecności… Byś pragnął dzielic się ze mną każdą myślą… Byś opowiadał mi o wszystkim… Byś traktował mnie jak kumpla, przyjaciółkę i kobietę, którą chcesz na rękach nosić…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Dzień dobry Kocico.
Wszystkiego najlwicowatego z okazji dnia kobiet.

Jesteś wspaniałą przedstawicielką swojego gatunku. Piękną i roztropną co w parze nie idzie. Wrażliwą i silną co normalnie się wyklucza. Pracowitą lecz leniwą gdy tego potrzebuję. A ponad wszystko…błyskotliwą. Dziękuję że jesteś. Jesteś dla mnie.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Samotność…

czasami jestem ośmiolatką, beztrosko gram w klasy,
nie zwracając na nic uwagi skaczę na jednej nodze
utrzymując jak najdłużej równowagę radości

bywa że się buntuję, mam wtedy lat szesnaście
hormony poczucia nonsensu każą mi ciągle stawać
w szranki z czymkolwiek – oby tylko na przekór

mam lat dwadzieścia pięć, przeżyłam ćwierć wieku
zmagania się z rzeczywistością, brak motta życiowego
funduje mi codziennie porażki na miarę własnego ego

niekiedy mam lat sto, ciężar bagażu dni
zmusza mnie do wspierania się na łasce litości innych,
w przeciwnym razie ląduję na bruku depresji

I wlasnie wtedy gdy mam lat sto, babram sie w błocie codzienności, osnuta mgłą depresji
Czuje jakby wszyscy juz umarli
Zostałam sama, z przegranym życiem w kieszeni.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Mogę wszystko …

„W końcu znajdujesz osobę z którą możesz wszystko.
Z którą uwielbiasz wszystko, począwszy od robienia kanapek poprzez rozmawianie, skończywszy na uprawianiu miłości.
Osobę przy której nawet najbardziej prymitywna czynność jak spacer w deszczu potrafi być czymś niezwykłym, czymś niecodziennym.
Każdy z nas czeka na osobę, dzięki której poranne wstawanie z łóżka będzie miało sens.
Kiedy już ją znajdziemy, nie pozwólmy sobie jej odebrać.
Szarpmy się z losem, walczymy z przeznaczeniem, ale nie pozwólmy pozbawić się szczęścia.”

trudno się szarpać, ale dni.. noce… takie jak dziś dają siłę… i poczucie pewności, że się uda…


Rok temu zaczęło się piekło…
Gdy rozkazałeś mi zapomnieć zatrzęsła się ziemia, wszystkie gwiazdy spadały na mnie powoli niszcząc każdą cząsteczkę mojej duszy.
Nie myślałam wtedy o niczym.
Dzisiaj moje ciało dalej się trzęsie, lecz mniej. Wszystko ucichło…
Nie zapomnę tego… choć coraz rzadziej oglądam się za siebie…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Samotność…

I znów zostałam sama… Czuje ze jestem sama. Problemy sa tylko moimi problemami… Nikt ich za mnie nie rozwiąże. Nikt nie wesprze…
Brak mi przyjaciół. M czyha na moje potknięcia, by zaatakować, uderzyć… L odstawia mnie na bok, by problem rozwiązał się poza jego polem widzenia…
Juz nie umiem radzić sobie sama… Zastanawiam się czy warto… Chyba juz nie ma po co….

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Potwory…

Znow przyszły do mnie potwory… ogarniają mnie calą… Boje sie… I jestem zmeczona ciągła ich obecnością… nie potrafie oswoić sie z nimi… Mimo ze obejmują mnie ramieniem jak przyjaciółkę… Nie dając przestrzeni na inne emocje. moje serce nie wytrzymuje tego… nie chce tak… Nie mam juz siły…

Chce spokoju…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pragnę…

Pragnę się kochać…  Nie pieprzyć, tylko kochać….

To skomplikowane, bo może pieprzyć jednak też?

Na szybko, w przymierzalni, w aucie, w lesie. Tak dla urozmaicenia – ale z miłości.

Jednak teraz pragnę się kochać wolno, subtelnie, z iskrami namiętności w oczach.

W dłoniach trzymać czas, przesuwać językiem po Twoich palcach, ramionach.

Rozumiesz?

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

chodź… znajdź mnie … a potem zgub się we mnie …

Chodź
Zgubimy się w sobie…
Tak dawno Cię tu nie było…

Ciało już prawie zapomniało
Wszystkich szlaków
Nakreślonych Twoimi dłońmi

Dlatego
Owiń mnie
Przyjemnym dreszczem
Zabłądź między kącikami moich ust
Scałuj niepewność

A na koniec uwiedź mnie słowem

I rozkochaj w sobie…

/Katarzyna Wołyniec/

 

Znalazłam mężczyznę jakiego szukałam…. o szerokich horyzontach i niepospolitym wnętrzu, który nie przesypia życia, który chce je dzielić i mnożyć z niebanalną kobietą… Spotkałam takiego, który wypatruje za mną oczy i nasłuchuje, czy nie zabrzmią moje kroki w ciemności… a gdy mnie ujrzy … zaświeci słońce … w Jego oczach…

Będącego w drodze, afirmującego życie, przy którym nie trzeba udawać mniejszej, głupszej, żeby go nie urazić…

 

Znalazłam …

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

demony przeszłości…

W patek dopadły mnie demony przeszłości…
Wydarzenia tego dnia, nieplanowane, przywróciły do wspomnień nieszczęśliwy kwietniowy dzień. Impreza w pracy, po pracy … Zakończona wylądowaniem w jej łóżku… Bałam się, ze znowu to się wydarzy. Choć nie miałam podstaw by tak myśleć. Ale niedzielna nasza rozmowa utwierdziła mnie w tym, ze ten mój strach wcale byś jest taki nieuzasadniony. Jednak jej nieobecność zaczyna w Twojej glowie Ci doskwierać… Napisałeś do niej… Czy przyjęła dobrą taktykę – totalnie Cie zignorować i czekać aż zatęsknisz za nią tak mocno, ze pobiegniesz do niej prosić by pozwoliła Ci wrócić? Możliwe… To dobra metoda. Pozbawia złudzeń…. Wszystkich…. Bo albo straci się…. albo odzyska…
I w tym wszystkim ja… Stojąca wciąż nad przepaścią… Bardzo chcę pójść dalej… Za głosem serca… Tylko strach… Ze nigdzie z Tobą nie dojdę… Mnie nie opuszcza… Ze mnie skrzywdzisz… Ze nie sprostasz… Mogłabym uciec… Nie jestem wystarczająco silna by trzymać się z daleka od Ciebie. Jak ćmę przyciągasz mnie do swego płomienia… Patrzysz mi w oczy, ogołacasz mnie z wszystkiego… Z dumy, woli, wstydu…
Gdy jesteś daleko, umiera moja dusza…

Chcę od Ciebie odejść…
Chcę zostać…

Tak trudno zdecydować pomiędzy bólem a szczęściem. Moje serce należy do Ciebie. Nie uwolni się już nigdy.
Patrzę na siebie i nie poznaję osoby, którą widzę… Co ta miłość ze mną zrobiła?

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

wspolny sen…

Jest coś magicznego we wspólnym spaniu..
Włączyliśmy film, utuliłeś mnie czule. Przytuliłeś nogę do mojej nogi, rękę moją wtuliłeś w dłoń swoją, później policzek do czubka mojej głowy. Idealnie dopasowani łasimy się do siebie jak dwa koty, szukając dodatkowej przyjemności. Zamknęłam oczy, zmęczona codziennością. Poczułam zapach szczęścia… Całowałeś mnie za każdym razem, gdy tylko drgnęłam. Szeptałeś mi do ucha czułe słówka.
Dotarło do mnie, ze nigdy nie można być pewnym czyjejś miłości, dopóki się z kimś nie zaśnie. We śnie jestesmy bezbronni. Przy kimś kogo się kocha, zasypiamy w poczuciu błogiego szczęście i absolutnej ufności, ze nic złego nie może się stać.
Ta noc dała mi przeświadczenie, ze nasze serca tańczą w tym samym rytmie, umysły chłoną siebie wzajemnie, by jednością się stały… W codzienności, nie od święta.
Gdy jesteś blisko mnie, mija mi złość na caly świat. Myślę tylko o nas.. Chciałabym Cię mieć na codzień… Uciec z Tobą gdzieś. Żyć.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

nie jedna

Przykro mi, ze nie potrafię zawładnąć emocjami Twoimi, ze nie potrafię utrzymać Twojego serca przy moim… Dwa dni do raju… A Ty znów odwracasz oczy w innym kierunku… Powinnam otworzyc Ci je szeroko… Zrozumiałbyś ze wciąż patrzysz za tym samym…
Przykro mi, ze uwierzyłam w Ciebie… Niepotrzebnie…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

rozczarowanie…

Być priorytetem pośród miliona spraw ważnych … Gdy kochasz jest to oczywiste… Nikt nie chce być opcja jedna z wielu… Lub wyborem odłożonym na koniec… Dzis tak się czuje… Może jestem bo nie znalazł się nikt inny… A bycie obok mnie jest łatwe i wygodne…

Od 15 czekam na potwierdzenie ze wróciłeś. Od 17 czekam na znak ze żyjesz… Od 20 juz nie czekam… Otwieram oczy ze zdumienia, ze wcześniej tego nie widziałam… A jeszcze wczoraj usłyszałam ze jestem najważniejsza kobieta… W życiu nie o słowa chodzi Kochanie…a O czyny… Szczególnie te gdy nie jesteśmy obok siebie

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

co moje … łatwo nie oddam…

Przyszła, zabrała… Odjechała …
Lubię mieć to co lubię …
Lubię mieć to co moje …

media-share-0-02-01-82f3f165ddee0dfbb264559beedc13401fc4da9bdb009a7107ec1a48c77c5dc1-Picture

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

o szkodliwości… tobaco….

Rozpływam się po wczorajszym dniu… Jestem zakochana po uszy…
Uwielbiam te Twoje złote oczy…
Uwielbiam wtulać się w Twoją czułość.
Czuć Twoją obecność.
Dotykać Twojego szeptu.

Dałeś mi wczoraj nadzieję, zawiesiłeś ją nade mną…. Wyczyściłeś ją z brudnych myśli…
Oddałeś mi wczoraj moje skrzydła. Poskładałeś stłuczone emocje. Zwróciłeś zgubione marzenia. Odnalazłeś. Odkryłeś na nowo.
Naprawiłeś to co wydawało się już tylko do wymiany. Wszystko bezboleśnie. Zamieniłeś popiół w ogień. Zwróciłeś mi płuca bym pełną piersią oddychać mogła.

Pokazałeś ręce, juz zapomniałam… Dokładnie te, w których swoje życie trzymać powinnam… Trzymasz je ze mną…
Oswoiłeś ze szczęściem.. Dałeś lek na wszystko….

Kocham Cię.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

koniec…

koniec.

Który raz juz to pisze?? Tak bardzo pragnę byś zawalczył o mnie…. Byś powiedzial … Potrzebuje Cie. Nie odchodź…

 

Ty nie mówisz…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Równia pochyła…

łzy spływają po policzku… Sielanka się skończyła… Skąd czerpać siłę by nie żebrać o Twoja uwagę, uczucie?

Twoja osoba w moim życiu to jedna z najlepszych rzeczy jakie mi się trafiły… Dajesz mi mnóstwo radości i energii… Mnóstwo szczęścia… Ale i ogrom łez… Mimo to mam Cię za najlepszego przyjaciela jakiego kiedykolwiek miałam… Byłeś najlepszym kochankiem .. Nie żałuję ani jednej sekundy spędzonej z Tobą . Dzieki Tobie poczułam, ze znów żyję..

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

otwórz oczy dziewczyno…

Cały blog to cala moja milosc do Ciebie. Dziś to czytam i widzę jaki ogrom uczuć tu wylałam. Kocham Cię. I nigdy nie przestanę. Bardzo chcę być Twoją kobietą. Ktora kochasz, miłujesz. Za którą tęsknisz. Której pragniesz.
Nie jestem nią… Marzyłam o tym by kiedyś stać się Twoją żoną. Bo to dla mnie świadectwo najwyższej miłości. Dziś wiem, ze nigdy nią nie zostanę. Otwieram oczy coraz szerzej. Jeszcze nie potrafię zostawić tej farsy. Jeszcze nie potrafię powiedziec dość. Jeszcze karmię się złudzeniami. Jeszcze jestem głodna Twojej czułości, Twoich ramion. Choc juz czuję ze nie przytulają mnie tak żarliwie jak kiedyś. Czuję, ze nie tęsknią tak jak kiedyś.

Zasłaniasz się przede mną remontem. Pracą. Oboje wiemy jednak ze spędzasz mnóstwo czasu tam gdzie nie ma miejsca dla mnie.
Tylko nie rozumiem teraz dlaczego pokazujesz mi pewność uczucia, dlaczego Ty nie masz żadnych wątpliwości, dlaczego tak pewnie mówisz o naszej wspólnej przyszlosci? Czuję, ze świadomie karmisz mnie kłamstwami.
Kiedyś obiecałeś, ze mnie nie skrzywdzisz… Karmiąc mnie tym wszystkim krzywdzisz mnie podwójnie…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Złudzenia…

Ostatnio bałam się ze moje niebo znów spadnie. Nie spadło. Nawet nie pamiętam dlaczego tego dnia tego się obawiałam.
Jest wspaniale. Pokazujesz mi swoją miłość. Pokazujesz mi ze jesteś pewny tego co robisz…. A ja karmie się tymi złudzeniami… Tak bardzo cieszą mnie te Twoje oznaki miłości, ze nie potrafię przyjąć do siebie faktu jak kruche one są. Czy będę potrafiła kiedyś powiedzieć dość!? Czy będę umiała stawić czoła złudzeniom?
Jesteś wspaniały gdy jesteś ze mną… Gdy mnie obok nie ma… Co się musi wydarzyć, bym wreszcie otworzyła oczy???

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

miodowy miesiąc…

Ostatnie tygodnie… Jak miodowy miesiąc…
Moje bliskie spotkanie z autem uświadomiło Ci, jak jestem dla Ciebie ważna… Znów czułam pewność Twojego uczucia… Znów zaczęłam spokojnie oddychać… Twoje nowe mieszkanie poprawiło mi poczucie stabilizacji i pewności Twoich uczuć…
Ale czuje ze dzis to pęka, jak kruchy lod pod stopami… Warunki dokładnie takie same jak piec miesięcy, trzy i dwa miesiące temu… Czy dziś w nocy spadnie moje niebo?? Boje się… Bo juz nie pozbieram tego… Nie dam rady…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

13 czerwca… kolejny…

Pierwszy…. Niespodziewanie zostajemy sami w kajucie… Przytulasz mnie… Boje się Twojej bliskości… Ale sprawia mi ogromną przyjemność… Chcesz się kochać… Boję się… Nie pozwalam Ci… Imponujesz mi swoja pewnością siebie i tym ze nie zrażasz sie moimi odmowami… Daję Ci odrobinę siebie… Ale mam złudne poczucie ze nic nie dałam…

Drugi… Poprawiasz mi pasek przy spodniach, podglądając przy tym jaka nosze bieliznę… Nogi uginają się z wrażenia… Całujesz mnie… Parking wiruje jak karuzela…. Ciągniesz mnie do łodzi… Tam juz nie umiemy sie zatrzymać.. Płyniemy….

Trzeci… Caly dzien razem. W górach. W lesie. Bez kontaktu ze światem. Dbasz o mnie… Troszczysz sie… Później tulisz w lozku.. Zmarznietą zmęczoną.. Twoją…

Czwarty… Celebrowanie ciut wczesniej… Równie intensywnie co w poprzednich latach… Wiosla, rzeka, słońce… Szybkie tempo, duza zmienność… Tumany kurzu… I spokój…. Sztuka, relaks, przyjemność… Potem czułość… I cala noc w Twoich ramionach… Następnego dnia.. Praca… A potem tort i szampan…
Koniec dnia beze mnie… A ja… wciąż naiwnie zakochana…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

depresja…

Chwile z Tobą to promienie słońca… Wysepki szczęścia…

Chwile bez Ciebie… Smutek, niemoc, bezruch…
Tracę samą siebie… Tracę swoje życie… Coraz częściej przychodzą mi do głowy myśli o wyrwaniu się z tego zycia… Nie chcę żyć bez Ciebie… A czuję już, ze nasz związek dogorywa… Ze juz go nie utrzymamy… Jak żyć bez złudzeń? Jak żyć w świecie który kompletnie mnie nie interesuje…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

rolecostera ciąg dalszy…

o ja naiwna… nie mam siły udawać, że jestem silna.
potrzebuję Twojego ramienia, potrzebuję Twojej miłości…
nie radzę sobie z Twoją niestabilnością emocjonalną…
nie radzę sobie z tą huśtawką …

jednego dnia kochasz mnie… następnego piszesz, że masz mętlik w głowie… nie chcesz ze mną rozmawiać…

wiem, że szukasz sposobów wyrwania się z naszej miłości … wiem, że chcesz przestać mnie kochać…
powinnam pozwolić Ci spróbować… tylko ja chyba tego nie jestem w stanie znieść…
chyba nie przetrwam bez Ciebie….

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

jednak …. to jeszcze nie koniec…. a może tak naprawdę poczatek…

Spotkanie nasze ….jak dobrych przyjaciół… Choc trzymasz dystans ode mnie jest milo. Cudownie jest śmiać się i żartować z Tobą… Czasem się zapominasz i niechcąco muskasz moje włosy.. Nieświadomie dotykasz….
Przychodzi noc…. Kładziemy się obok… Serce mi bije jak szalone… Chciałabym wtulić się w Twoje ramiona… Jednak boje się… Obejmujesz mnie i przytulasz.. Zasypiam szczęśliwa ze mam namiastkę Twojej bliskości…

Nagle …w środku nocy… Czuje Twoje pieszczoty… Czuje pocałunki…. Z uwielbiana przeze mnie stanowczością, żądasz bym nie zaniedbywała Smoka, …. kilka siarczystych klapsów… Ciągnąc za włosy przysuwasz mnie do swojej miednicy… Westchnieniem okazujesz mi potwierdzenie ze lubisz to co robię…
Potem z wyrzutem szepczesz „czyja Ty jesteś?”….
I znów zaczyna się bajka ….
Zamek…spacery… Gwiazdy…
Śmiech, żarty, morze czułości… Dwa piękne dni…
Szybko dobiegają konca… Stoimy na peronie… Za chwile wsiądę do pociągu… Stoisz na peronie sam…. Serce rozdziera się z tęsknoty juz za Toba… Pociąg rusza… Odjeżdżam… Kocham Cię najmocniej na świecie… Ja też Cię kocham najmocniej…

Czuje pustkę bez Ciebie… Ale te dwa dni pozwoliły mi nabrać znów nadziei… Na ile tego szczęścia starczy????

Nadchodzi wieczór..
Jesteś u rodziców…
Jest kumpel.. Ognisko… Piwo… I Jej mieszkanie niedaleko…
Narasta we mnie napięcie i strach, ze znów wyrzuty sumienia zaprowadzą Cie do Niej.. W chwili gdy już moje obawy nabrały wręcz realnej formy piszesz smsa… Ze zadzwoniłeś do Niej..i ze nie chciała się spotkać z Tobą,ani nawet wpuścić do mieszkania, ze zastałeś w mieszkaniu męski rower… Czy zabolało Cie to? Możliwe… Twierdzisz ze się cieszysz… Ja też… Może to właśnie jest koniec Twoich rozterek, wyrzutów względem Niej????

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

huśtawki ciąg dalszy…

Dostałam od Ciebie wczoraj płytę. Najnowsza Mai. Przy Jej muzyce pierwsze motyle się podrywały.. Przy Jej muzyce pierwsze drgania ciał naszych.. Pierwsze niespokojne oddechy… Pierwsze westchnienia…
Teraz nowa płyta… Jakże bliska mojej duszy… Większość utworów jest adekwatnych do mojego stanu duszy…

Nie mogłam jej słuchać… Pierwszy raz …słuchałam plącząc…

Dzis napisałeś, ze kochasz mnie…

Zaprosiłeś na wspólne śniadanie…

„po raz kolejny okazałaś się moim ideałem, nie można tego tak zmarnować…”

Nazwales Kocicą, Kicią, Kretynką…

Pragnę byś zatęsknił za mną… Byś czuł, ze mnie potrzebujesz…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Koniec….

the end….

Poddaję się…. Juz nie walczę … Nie mam sily…

Muszę teraz…
Nauczyć się zasypiać bez Ciebie…
Nauczyć się nie martwić o Ciebie…
Nauczyć się bez Ciebie uśmiechać…
Nauczyć się nie czekać na Ciebie…

Nauczyć się choć boli…
Nauczyć się bo muszę…
Nauczyć się wbrew uczuciom…
Nauczyć się choć serce krwawi…

Nauczyć się, że nie mogę już czekać na Ciebie…
Nauczyć się muszę… Ale nie wiem… czy się nauczę…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Twoje imieniny…

Twoje imieniny… Mieliśmy spędzić je razem… Nie udalo sie nam…
Świętowanie ze znajomymi z pracy udalo Ci się bardziej…
Zaprowadziłam Twój samochód pod dom. Zostawiłam w nim bukiecik kwiatów.
Ty uraczony alkoholem zapomniałeś o naszej umowie… Jednej, ze razem po pracy pojedziemy gdzieś… Drugiej, ze odbiorę Cie i zawiozę do domu, byś nie toczył się pijany po mieście…
Niestety „taryfa” Cie zabrała… I popłynąłeś… Znów skończyło się to najgorszym scenariuszem… Dlaczego?
Chyba powinnam odejść… Mimo ogromnej miłości do Ciebie…byś zrozumiał jak wazna osobą dla Ciebie jestem…
Wiem ze jest to najrozsądniejsze… Ale myśl o tym powoduje ze serce pęka mi z rozpaczy… Co jesli nie okaże się dla Ciebie tak ważna??? Chyba nie jestem jeszcze gotowa na zderzenie sie z taka prawdą…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

czwartek. dzień bez majtek.

Ułożyłam sobie historyjkę, byś czuł, ze pragnę Cię, byśmy nie wpadli w rutynę.
Chciałam nakręcić nas, byśmy nie mogli oderwać rąk od siebie… Nakręciłam …. Tylko siebie… Tak mocno, ze nie zauważyłam, ze Tobie daleko do emocji takich jakie mną targały…
Gdy już ochłonęłam czułam, ze dałeś mi siebie… A raczej tylko Twoje ciało, dla świętego spokoju.. Czuje się zażenowana tą sytuacją… Zamiast osiągnąć wzrost Twojego pożądania… Czuje ze osiągnęłam wręcz odwrotny skutek… :(

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

trzynasty… kontynuacja…

Rozmawiamy od samego rana… Jest milo, ale bezpiecznie, neutralnie… Wreszcie mówisz, ze nie powinieneś być z żadną z nas… Takich słów się spodziewałam… Każde spotkanie z Nią przynosi mi zawsze takie atrakcje… Kiedy to się skończy?
Czasem w takich chwilach udaję głupia… Ze nie rozumiem, ze nie widzę… Wychodzę z założenia ze musze to przeczekać…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

trzynasty…..

Dziś 13 kwietnia …. 22 miesiące od kiedy jesteśmy regularną parą… 34 od naszego pierwszego bliskiego kontaktu…
Caly dzień wczorajszy spędziłeś z Nią… Ten dzień pewnie przesądzi o naszej przyszłości… Tylko ja jeszcze nie wiem w jaki sposób…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

boję się…

Za mną kolejna trudna noc… Znów byles u rodziców… Znów milczałeś… Dzis Twoje milczenie kojarzy mi się tylko ze znikaniem z Nią… Cala noc wyobrażałam sobie ze tam jesteś… Dzis nie wytrzymałam, zadzwoniłam do Ciebie. Zaskoczyłeś mnie, ze od wczoraj jesteś w domu… Kamień spadł mi z serca…
Choc zaczynam zdawać sobie sprawę, ze Ty wszystkimi siłami próbujesz zabić w sobie miłość do mnie… Czuję dystans jaki stworzyłeś między nami… Próbuje udawać ze nie widzę, mając nadzieję ze za kilka dni sam przed sobą skapitulujesz…
Ona… Mam wrażenie że zaprząta Twoja głowę coraz bardziej… Pamiętam taki głupi tekst, ze gdy facet dzwoni do kobiety gdy jest pijany to znaczy, ze on jest jej… Ty przestałeś do mnie wydzwaniać po pijaku… W przeciwieństwie do Niej …
Co z nami dalej będzie????

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

piekło…. niebo…

Kiedyś pokochałam Cię… Również za to, ze jesteś taki nieoczywisty… Fascynuje mnie Twój umysł… Twoja błyskotliwość… I niebanalna osobowość… Uwielbiam w Tobie tą grę sprzeczności, przeciwieństw…
I zaczynam odkrywać, ze ma to swoje ciemne strony… Jednego dnia dajesz niebo… Następnego piekło mi fundujesz…
Dzis trudna noc… Jesteś tak blisko niej dzis, ze boje się powtórki sprzed dwóch tygodni… A wtedy juz nie będę mieć żadnych złudzeń…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Słońce sie urodziło…

Brak mi słów by opisać ten dzień.
Dziękuję Kochany.
Za szpinak z granatem…
I mango z bazylią…
Za naręcze złotych słoneczek…
Za restaurację pod chmurką…
Za szum drzew…
Za śpiew ptaków…
Za taflę wody mieniącą się w promieniach slonca…
Za pesto pomidorowe…
Za fartuszek z napisem „love”…
Za lustro…
Za dawkę snobizmu…
Pięknego i wielce skromnego…
Za sklejone pudełko…
Za śpiewanie ku świetlistej przyszłości…
Za uśmiech Twój…
Za oczy Twoje wpatrzone i radosne…
Za to ze jesteś…
Dziękuję.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

szaleństwo …

Nadzieja bierze mnie w ramiona i trzyma w swoich objęciach, ociera mi łzy i mówi, że dziś, jutro, za dwa dni wszystko będzie dobrze, a ja jestem na tyle szalona, że ośmielam się w to wierzyć.

T.Mafi-Dotyk Julii

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Nadzieja…

Przyszła nadzieja … Wzięła w ramiona i trzyma po objęciach…ociera łzy i mówi, że wszystko będzie dobrze. A ja jestem na tyle szalona, by w to wszystko wierzyć…

Piękny weekend… Z duszą na ramieniu wchodziłam po schodach… Myśl o odrzuceniu napawał mnie przerażeniem… A Ty z tęsknotą przytuliłeś się do mnie… Wtedy juz wiedziałam, że nie mylę się w przekonaniu, ze należymy do siebie…

Moje niebo… Noc pełna radości, śmiechu, nadziei….. Obietnic i wyznań…

Rano otwieram oczy… Boje się ze niebo zniknie… Że to byl sen… Ale nie. Ty jesteś obok. Tulisz mnie do siebie…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Powietrza brak….

Dziś
Duszności siedzą mi na sercu
Brak im powietrza
Słowa nawilżone ołowiem

Szary dzień uwiera
Same w nim zakręty
Tęsknią czarnym wiatrem

Usta zastygły
Przez niebliskość Ciebie
Godziny rzucają
We mnie
Kamienie

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Ciemna strona księżyca…

Miałam nadzieje, ze ten weekend spędzimy razem… Niestety zacząłeś drapać… Nie potrafisz udźwignąć konsekwencji swojej decyzji, to najłatwiej obarczyć winą mnie. Kilka dni temu mówiłeś, ze tak się nie robi, nie wyrzuca sie ludzi na śmietnik. Chcesz naprawić swoje postępowanie wobec niej… Odpłacając mi tym samym. Nie zrobiłam nic przeciwko Tobie. Mam prawo cierpieć, uważałam Cie za przyjaciela. Myślałam, ze nasza przyjaźń jest ponad wszystko. Ze mogę na Ciebie liczyć w ciężkich chwilach. I choć Ty jesteś przyczyna tych ciężkich chwil to miałam nadzieje, ze Ty pomożesz ukoić moje serce…. Bardzo się myliłam…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj